Największą
zorganizowaną organizacją przestępczą w Polsce jest Rząd
Rzeczypospolitej Polskiej. Wielkość rabunku jakiego dokonuje
sprawia, że nie ma praktycznie żadnej konkurencji. Dba zresztą o
to skrupulatnie.



To
banalna i oczywista konstatacja. Donald Tusk jest hersztem
największej zbrojnej bandyckiej szajki w tym kraju. Godnie zastępuje
swoich poprzedników: Belkę, Buzka, Cimoszewicza, Kaczyńskiego,
Kiszczaka, Marcinkiewicza, Mazowieckiego, Millera, Oleksego,
Olszewskiego, Pawlaka, Suchocką, byle tylko przy III RP zgodnie z
rosnącym porządkiem alfabetycznym pozostać. Tak naprawdę premier
RP zarządza tym przestępczym kartelem w triumwiracie, na spółkę
z prezydentem RP i marszałkiem sejmu RP, ale rolę ma zdecydowanie
kierowniczą i sprawczą. Zatem uproszczenie zasadne.



SKALA
RABUNKU

Rząd
w formie najrozmaitszych wymuszanych bezwzględnym przymusem
podatków, akcyz, ceł, opłat, abonamentów, myt i składek kradnie
rok w rok ponad 80% tego co uczciwie pracujący ludzie zarobili.
Tusk, podobnie jak jego poprzednicy, nas ograbia. Zabiera nasze
pieniądze.



Gdy
do twojego domu przychodzi bydlę mające za plecami uzbrojonych
oprychów i informuje cię, że od jutra musisz mu płacić 1.000 zł
za „opiekę”, a jak nie, to jego chłopcy już będą wiedzieli
jak ci życie zrujnować, to zasadnie przypuszczasz, że masz do
czynienia z przestępcami. Gdy ten sam bandzior informuje cię, że
za przywilej zakupienia bułki musisz mu za każdą płacić 30
groszy ekstra, to się wątpliwości pozbywasz już całkowicie. A
gdy doda, że za prawo do posiadania telewizora masz bulić
miesięczny ryczałt, to zaczynasz krzyczeć z bezsilności. I
czekasz kiedy każe ci bulić abonament za żelazko.

Dlatego
też ja nie mam żadnych wątpliwości, że władający RP triumwirat
to zorganizowana grupa przestępcza. Robią dokładnie to samo co
każda mniejsza grupa, którą sami definiują jako przestępcza,
wypełniają więc wszelkie kryteria własnej definicji
zorganizowanej przestępczości.

Nie
pytając mnie o zdanie, pod przymusem, stosując groźby karalne,
rabują moją własność, pod pozorem świadczenia rozmaitych usług:
ochroniarskich, medycznych, ubezpieczeniowych, sądowniczych,
prawodawczych i jakich tylko uda im się zmyślić.

Nie
jest to wyłudzanie pieniędzy, bowiem rządy RP stosują przy
grabieży bezpośrednią przemoc.



METODY
RABUNKU

Rabunek
polega na tym na przykład, że rząd RP jednostronnie zawiera z tobą
przymusową „umowę” dotyczącą np. twojej emerytury. Owa
„umowa” polega na tym, że ty musisz regularnie płacić tzw.
składkę na poczet przyszłego świadczenia, natomiast rząd RP nie
gwarantuje ani jego wielkości, ani zasad jego wypłacania. Co więcej
– w każdej chwili, pod dowolnym pretekstem, może warunki
wypłacania owego świadczenia jednostronnie zmienić. Identyczne
warunki obowiązują rząd w przypadku „umów” dotyczących
świadczenia innych usług ubezpieczeniowych, zdrowotnych czy
ochroniarskich. Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że wszystkie
zgłaszane przez nas wątpliwości dotyczące owych „umów”
rozstrzygane są przez urzędnicze służby działające na zlecenia
rządu RP (urzędnikom – każdy sędzia to urzędnik – pensje
zatwierdza i płaci premier RP). Miłego składania reklamacji, skarg
i wniosków życzę zatem.



Czy
to się czymś różni od działania mafii? Nie różni. Mafia
obiecuje coś, zmusza cię do płacenia za to coś, a potem i tak
robi co chce, cały czas pobierając ustaloną opłatę. Jedyne co w
obu przypadkach jest zagwarantowane, to to, że opłata będzie
regularnie rosnąć.



Rząd
RP reglamentuje produkcję alkoholu, papierosów czy benzyny i każe
sobie płacić stosowny haracz za wytwarzanie i obrót tymi
produktami. Oczywiście jednostronnie – to naczelna reguła.
Pryncypium.

Ale
nie dotyczy to tylko tych trzech wymienionych dóbr. One (nie tylko
one oczywiście) są obciążone ekstra daniną, czyli akcyzą. Od
obrotu wszystkimi produkowanymi dobrami (niezależnie czy to
materialnymi czy usługami) reżim RP pobiera tzw. haracz
pośredni, który tak czy siak płaci nabywca.

Każdy
uzyskany przez obywatela czy podmiot gospodarczy przychód też
obciążony jest przymusową daniną. Ustalaną oczywiście
jednostronnie przez reżim.



Jeszcze
raz. Z zarobionych przeze mnie pieniędzy, rząd RP pozostawia do
mojej dyspozycji mniej niż 20%. Mniej niż jedną piątą.
Kieszonkowe takie.

Uczciwie
pracowałem, uczciwie zarobiłem na krowę. Rząd mówi: „Masz
chłopaku ogon, łeb i nogi i podziękuj za łaskawość. A cesarzowi
zostaw co cesarskie.”.



BEZKARNOŚĆ

Tym
co gwarantuje bezkarność rządowi RP, czyli reżimowi aktualnie
okupującemu autonomię polską na terenie państwa Unia Europejska,
jest monopol na przemoc. To ów monopol otwiera szerokie wrota dla
wszystkich sposobów rabunku dokonywanego przez największą grupę
przestępczą w RP.

Do
monopolu na przemoc dochodzi monopol na ustalanie i interpretację
tzw. prawa. Monopol ów polega na tym, że każde prawo rząd może w
dowolnej chwili zmienić. W dowolnej chwili może też ustanowić
jakiekolwiek prawo dotyczące czegokolwiek. Rząd Tuska
wyspecjalizował się w instrumentalnym traktowania tzw. prawa
wybitnie i kiedy trzeba w pięć minut pichci na kolanie tzw. ustawę
i legalizuje swoje bezprawne jeszcze wczoraj działania. W tej
rzeczywistości okupantowi wolno w zasadzie wszystko.

Np.
utworzyć monopol na sprzedaż substancji psychoaktywnych. Rząd
ustala które substancje wolno sprzedawać i od każdego grama i
każdego mililitra dozwolonych substancji odurzających pobiera
haracz. Konkurencję bezlitośnie niszczy dzięki monopolowi na
przemoc i prawodawstwo. Pamiętacie jak brutalnie rząd Tuska
zniszczył konkurencję dopalaczową, brutalnie i na wszystkich
frontach korzystając z posiadanych monopoli?

Obywatele
zostali praktycznie pozbawieni możliwości obrony przed działaniami
władzy. O ile teoretycznie przed zwykłym, niepaństwowym złodziejem
możesz się w ograniczonym zakresie bronić (rząd skrupulatnie
pilnuje by tylko członkowie jego gangu byli legalnie uzbrojeni,
ograniczając uczciwym ludziom dostęp do broni na wszystkie możliwe
sposoby), o tyle przed złodziejem państwowym już się nie
obronisz. Rząd swoich funkcjonariuszy otacza immunitetami. Urzędnik
skarbowy może zrujnować uczciwą firmę przez nieuczciwie naliczony
haracz, ale odpowiedzialności za swą decyzję nie ponosi.

Urzędnik
może wydać niepoprawną decyzję na budowę, ale jej konsekwencje
obciążają obywatel, nie urzędnika. Pomijam przy tym absurd, z
którym w tym kretyńskim systemie wszyscy przechodzą do porządku
dziennego – co do jasnej cholery temu państwu do tego co chcę
zbudować na swojej ziemi i za swoje pieniądze!?



SKALA
BEZWZGLĘDNOŚCI

Najgorsze
jest to, że władza pozbawia nas nie tylko majątku. Bezkarnie
kradną też naszą prywatność, nasze rodziny (bez wahania stosują
kidnaping). nasz czas i przede wszystkim naszą wolność. A ponieważ
nie można być trochę wolnym, zatem oczywistym jest, że jesteśmy
niewolnikami.

Tak,
pogódźcie się z tym, że żyjemy w czasach „oświeconego”
niewolnictwa.

Rząd
wymaga, by nasze dzieci pod przymusem rozpoczynały naukę w szkole
od szóstego roku życia. Czyją własnością są zatem nasze
dzieci, skoro nie my decydujemy o tym co im wolno, a czego nie?
Oczywiście, że rządu. To on kazał wam je zaszczepić, to on może
wam je odebrać, jeśli stwierdzi, ze niedostatecznie wypełniacie
jego zalecenia odnośnie wychowania.

Przecież
to kidnaping.

Rząd
ingeruje w każdą dobrowolną umowę, którą zawierają obywatele,
pobierając przy każdej takiej okazji prowizję.

Brutalnie
kradnie waszą własność, podważając prawo do dziedziczenia i
opodatkowując spadki i darowizny. Kradnie wam nawet do 12%!!! Za co?
Za to, że dziedziczycie.

Ale
czego można oczekiwać od mafii?

Nie
wolno wam podjąć żadnej suwerennej decyzji dotyczącej waszej
własności niezależnie od tego czy to wasze dziecko, wasza
nieruchomość, wasze zwierzę czy cokolwiek innego. Rząd rości
sobie prawo ograniczania waszych decyzji, usiłuje je regulować,
każdą waszą działalność karze dodatkową opłatą, ale za
wszystkie konsekwencje tych decyzji odpowiadacie wy i tylko wy.

Uczciwe,
prawda?



BEZCZELNOŚĆ
I POGARDA

Rząd
nie ma problemów, by zmusić was do wszystkiego co uzna za słuszne.

Wymyśla
spis powszechny, więc wymyśla też prawo, które nakłada na
obywateli obowiązek składania zeznań. Gwałciciel dwunastolatki
może odmówić składania zeznań – wolny, uczciwy obywatel
wybrany do przesłuchania przez państwowego rachmistrza już nie. Bo
tak.

Rząd
potrzebuje pieniędzy na własną działalność, więc zwiększa
zatrudnienie i kosztami obciąża was, zwiększając poprzez kolejne
przymusy wartość pobieranego haraczu.

Kasy
brakuje dalej? Zaciąga, nie pytając was o zdanie długi, które wy
będziecie spłacać. A potem wasze dzieci. Tak, to nie rząd Tuska
będzie spłacał kredyty, które Tusk zaciąga codziennie na
prowadzenie bieżącej działalności organizacji przestępczej na
czele której stoi. To wy je spłacicie.



Nie
wiem jak wy, ale ja mam już dość władzy tej szajki, niezależnie,
czy na jej czele będzie stał Tusk, Kaczyński, Napieralski czy
Pawlak. Nie godzę się na rządy bandytów. Nie godzę się na
pogardę i bezczelność z jaką mnie traktują i z jaką mnie
okradają, uśmiechając się przy tym grzecznie i tłumacząc, ze to
dla mojego dobra.



Tylko
co więcej pozostało mi poza tą dziecięcą i zabawną w sumie
niezgodą? Oczywiście nie pójdę na żadne wybory, bo swoim głosem
nie będę legitymizował rządów przestępców, a przecież,
niezależnie od wyniku, takie właśnie nas czekają…

Co
wynika z mojej niezgody na ten upadlający ludzi system?

Nic
nie wynika. Ten system wygrał na całym świecie. Jest jak gangrena,
jak rak.

Panie,
miej nas w swojej opiece.

Co
poza tą wiarą zostało? Nawet ateiście?



Rymasz