Kącik Rymasza

O życiu i w ogóle

Wpisy z okresu: 6.2014

Plan

15 komentarzy

Niedziela – Neapol

Poniedziałek – Capri

Wtorek – gdzieś między Sorrento a Amalfi

Środa – Pompeje, Wezuwiusz, a jeśli starczy czasu to i Herkulanum

Czwartek – Poniedziałek – Rzym i Watykan (w tym jeden dzień w Ostii)

 

Taki jest plan na najbliższy tydzień.

I mnie to wygląda na bardzo dobry plan.

 

Relacja po powrocie. Jak Bóg da oczywiście.

Dziecko w dzień dziecka swoje prawa ma i zna, zatem wizyta w kinie była nieunikniona. Arcydzieło do oglądania to „Czarownica” Disneya.

 

Jest to historia tytułowej czarownicy, czyli w oryginale Maleficent, a po polsku Diaboliny, która rzuciła klątwę na Śpiąca Królewnę. I jest to zabawne, bo Diabolinę gra Angelina, czyli po polsku Anielina. Jolie. Gra przyzwoicie, a nawet bardzo przyzwoicie. Widać, że bawi się rolą i że sprawia jej to przyjemność. Gdy jest dobra, to czai się w jej oczach jakaś nuta drapieżności, a gdy jest zła, to widać, że tak raczej wbrew sobie, na zasadzie,  no trudno, jeśli tak właśnie trzeba, to wam pokażę, że w tym też jestem niezła. W zasadzie to po tym, co jej zrobili ludzie, to i tak powściągliwa jest w odpłacaniu pięknym za nadobne.

Scenografia i większość postaci stworzone w komputerze, ale to najwyższy hollyłudzki poziom.

Trochę straszno i siedmiolatka momentami się bała.

Ale spoko, przyjemnie się to nawet z dzieckiem oglądało, bo Angelina w roli Diaboliny naprawdę daje radę.

Z tym, że oczywiście każdy głupi wie, że nie jest to prawdziwa historia Śpiącej Królewny.

 

Bo przecież w prawdziwej historii, zaraz po pierwszym spotkaniu Śpiącej Królewny z Księciem, ten drugi wstał, zapiął rozporek i mruknął pod nosem zmierzając do drzwi: „A na buzi jeszcze chwilę poczekamy…”.  :-D


  • RSS