Kącik Rymasza

O życiu i w ogóle

Wpisy z okresu: 8.2009

Polska reprezentacja w Mistrzostwach Świata w Lekkoatletyce wypadła
raczej słabo, bo nie zdobyliśmy nawet jednego złotego medalu. Trzy
srebra postawnych facetów ciskających przed siebie dziwnymi ciężkimi
przedmiotami, z których jeden z całkowicie niewiadomych przyczyn nazywa
się młotem i jeden w skakaniu do góry. Szkoda zwłaszcza tych sreber, bo
zwycięstwa były w zasięgu. Ale trudno, taki jest sport.

Słabym pocieszeniem są dwa złote, srebrny i brązowy medale zdobyte w
paramistrzowstwach dla słabszych sportowców. No postawmy sprawę
uczciwie, o czym mowa, gdy najlepsza w paramistrzostwach tyczkarka Anna
Rogowska z wynikiem 4,75 jest gorsza o 65 cm od Łukasza Michalskiego,
który w prawdziwych mistrzostwach zajął 22-gie miejsce.
We wszystkich dyscyplinach sprawa ma się podobnie.
Sprint 100 m – najlepsza kobieta 10,73 s, ostatni (czyli ósmy) mężczyzna w finale 0,39 s szybciej.
Skok w dal – najlepsza kobieta 7,10 m, ostatni (czyli ósmy) mężczyzna w finale 73 cm dalej.
Bieg na 800 m – najlepsza kobieta 1.55,45 minut, ósmy mężczyzna w finale 9,28 s szybciej.
I tak dalej, i tak dalej – przepaść. W rzutach to nawet kobiety nie
rywalizują w tych samych dyscyplinach co ludzie w normalnych zawodach.
Dają im lżejsze przedmioty do rzucania, żeby im przykro nie było.
No tak to niestety wygląda.

Może to i miłe, że organizuje się takie zawody pocieszenia dla ludzi
niezdolnych do konkurowania z najlepszymi w danych dyscyplinach, ale z
drugiej strony apartheidem to zalatuje.
Wszyscy jesteśmy ludźmi i w zawodach sportowych ludzie powinni
rywalizować z ludźmi, bez jakichś sztucznych seksistowskich segregacji
na płcie. Myślę, że jedynym powodem, dla którego feministki nie walczą
o równouprawnienie w sporcie jest to, że kobiece parazawody wykreowano
na nietęgi biznes. Na przymusowych parytetach w finałach by jednak
kobiety i sponsorzy gorzej wyszły. Co z tego, że uchwalono by, że w
każdym finale połowę zawodniczek mają stanowić kobiety, skoro one by i
tak zajmowały tylko ostatnie miejsca? O połowę mniej zwycięzców i
gwiazd też mniej, czyż nie?
Nie kalkuluje się nijak.

I z tego powodu sport pozostaje bastionem seksistowskiego apartheidu.
A feministki siedzą cichutko, cichutko…

Rymasz

Zły dzień. Wkurwiony jestem – lepiej nie wchodzić w zasięg mojej bezmyślnej, bezinteresownej i przez to ślepej agresji.

 

Wkurwiam się zupełnie jak ta kobieta, która zgłosiła się z tym problemem do lekarza. Lekarz zaproponował, że ją bzyknie, to może jej przejdzie, gdy się rozluźni ciutkę. Wziął się chłop do roboty, a kobieta rzekła po minucie: „Wkłada pan czy pan wyjmuje, bo mnie to już zaczyna wkurwiać!”.

 

Wkurwia mnie, że lepsze jutro było wczoraj i że 5 lat temu byłem o 30 kilogramów młodszy niż dzisiaj.

Wkurwiają mnie wszystkie niewykorzystane w życiu sytuacje, bo one wcześniej czy później się mszczą, a na końcu jest zawsze, ZAWSZE!, żal.

Wkurwia mnie, że ludzie dookoła to bezmózgie debile, których refleksja na temat rzeczywistości ogranicza się do wykombinowania co by tu zeżreć i kogo przelecieć.

Wkurwia mnie, że potężna część tych tępaków jest wypełniona po brzeg nienawiścią do wszystkiego, czego swymi ptasimi móżdżkami nie potrafią pojąć, czyli generalnie do WSZYSTKIEGO poza własną dupą, narządem płciowym i żołądkiem. I że tę nienawiść jakże często manifestują złymi uczynkami.

Wkurwia mnie, że świat zamienił się w pędzący na złamanie karku w stronę betonowej ściany burdel na kółkach, błyskający światełkami i tętniący prostym ŁUP! ŁUP! ŁUP! bitem. Nigdy inny nie był oczywiście, ale też nigdy nie gnał z taką prędkością jak teraz.

Wkurwia mnie, że odpowiedni i akceptowalny dla człowieka klimat, panuje w tym kraju od maja do sierpnia, a poza tymi miesiącami ten kraj nie nadaje się do mieszkania z powodu niewystarczającej ilości słońca, wykraczającej poza potrzeby ilości opadów oraz zbyt niskiej temperatury.

Wkurwia mnie, że popsute serce zabiło Davida Gemmela w wieku 58 lat podczas pisania trzeciego tomu „Troi”, bo trzeci tom, dokończony przez jego żonę, zaniża poziom całości.

 

Wrrrrrr……

Rymasz


  • RSS